nocnik

Krzysztof Grzybacz

 

 

 

 

„Podobno co sześć miesięcy Ziemia przestaje się kręcić wokół Słońca i trzeba pobierać aktualizację. Myślę, że mam podobnie. Zatrzymuję się i kompletnie zapominam, jak malować. Wystarczy tydzień przerwy i już nie wiem, co i jak. Maluję wtedy rzeczy z ostatniej chwili, z ostatniej aktualizacji, takie, których nie zdążę zapomnieć. Np. sitko, które sfotografowałem przy śniadaniu. Albo jakiś przedziwny przedmiot, który zobaczę za oknem, który mógłby służyć jako trzepaczka, ale prawdopodobnie jest czymś istotnym, tylko jeszcze o tym nie wiem. [..]
Róże i węże, frytki i kurczaki, sałatki, dżdżownice, kaczki, znaczki, różne młotki, tosty, małe, słodkie gąski, żelazka, głośniki, muszelki, zegary, ptaki na niebie, drożdżówki z lukrem i drożdżówki z cukrem pudrem, miska, miseczka, pomnik, pomniczek, jamniczek. Zapomnieć.”

Na dziewiąte otwarcie galeria JEST zaprasza na
wystawę Krzysztofa Grzybacza, który zajmuje się malowaniem. Mieszka i pracuje w Krakowie.